Arbeit macht frei
Kilka słów o Polskim rynku pracy. Wielu pracodawców chyba bardzo dosłownie wzięło sobie do głowy tytuł tego artykułu. Z przykrością trzeba stwierdzić, że niektórym to wręcz się w głowach poprzewracało.
Ostatnimi czasy na pewnym portalu pracy można było przeczytać artykuł o zawyżonych kwalifikacjach wymaganych przez pracodawców. Po przeczytaniu tegoż artykułu można dojść do wniosku, że za chwilę w Polsce na stanowisko sprzedawcy w sklepie czy też sprzątaczki w szalecie miejskim, nie ubliżając oczywiście tym osobom, bo jak to się mówi ”żadna praca nie hańbi” będzie potrzebne wykształcenie wyższe a może jeszcze i jakiś doktorat. Co prawda „nadprodukcja” magistrów w Polsce jest ogromna i możliwe ,że to też wpływa na powyższe stwierdzenie ale…… przejdźmy do sedna sprawy. Każdy poszukujący pracy wchodząc na portale ją obiecujące zauważy, że wymagania dotyczące kandydatów na stanowiska są wręcz oszałamiające.
Pracodawcy wymagają, bardzo często, warunek konieczny, wykształcenia wyższego, do tego doświadczenie tak naprawdę w zamian nie oferując nic. Pensje jakie są oferowane na rynku pracy są zatrważające,1200 do 2000 zł, często w zamian za pracę bez limitów czasowych, oczywiście w rzeczywistości, bo na papierze, to jednoznaczne 8 godzin dziennie. Pracodawcy wykorzystują bezlitośnie zwiększające się bezrobocie. Tak naprawdę, to bez przesady można powiedzieć, że w chwili obecnej panuje totalitarny feudalizm pracy. Strach ludzi przed utratą pracy jest ogromny, bo nie oszukujmy się, strata pracy w chwili obecnej wiąże się z otrzymaniem głodowego zasiłku, jeżeli oczywiście spełni się wiele wygórowanych warunków „Urzędu bez pracy”, z minimalną szansą na znalezienie nowej pracy, no chyba, że umowa zlecenie za 900 zł, czyli bez żadnych praw pracowniczych, czy to na wypadek choroby, wypadku czy innych różnych spraw losowych. Tego typu stwierdzeń można by mnożyć mnóstwo ale nie to jest celem tego artykułu.
Celem jest uczulenie nas nacjonalistów na krzywdę ludzką, na krzywdę naszych rodaków szukających pracy ale też pracujących. Wogóle tematy ludzi pracy powinny w chwili obecnej stać się naszym priorytetem. Musimy odebrać ten teren ideologii organizacjom lewicowym, my musimy, jest to naszym obowiązkiem, żeby zacząć interesować się tego typu tematami. Oczywiście łatwo mówić i wskazywać problem, a trudniej znaleźć rozwiązania i sposoby działania ale my mamy taką małą wskazówkę jak ruszyć ten temat w praktyce.
Proponujemy żeby osoby które wiedzą o nieprawidłowościach w zakładach pracy wysyłały na początek na nasz adres mailowy informacje o takich sprawach. Postaramy się je w miarę naszych możliwości nagłaśniać, pomagać konkretnym ludziom.
Spytacie się jak? Na to jest kilka sposobów, min. współpraca ze znajomymi ze związków zawodowych, w przypadku możliwości informacje do prasy, umieszczanie takich informacji na portalach internetowych, docelowo stworzenie strony pomagającej i informującej o nieprawidłowościach w firmach. Pamiętajmy, że ta ostatnia opcja może być impulsem do zmian w firmach gdyż, przy wpisaniu nazwy firmy w Google wyskoczy i nasza wiadomość o tym co się dzieje w danym zakładzie pracy.
Także bracia nasi, do pracy i zacznijmy od drobnych rzeczy a zaistniejemy w świadomości ludzkiej jako ludzie czynu a nie mowy.
U
| « poprzednia | następna » |
|---|


































