inicjatywa14
tin14poczta[a]gmail.com
Odsłon : 193542
Nacjonalista.pl
  • Wsparcie dla portalu – Towarzysze! Pomożecie?
    W związku ze zbliżającym się nieubłaganie terminem opłaty za serwer (10.09), zwracamy się do wszystkich czytelników o finansowe wsparcie. Każda cegiełka dołożona na budowę naszego nacjonalistycznego imperium, będzie w przyszłości...
Bibuła

CZ UA SK RU RO HU

ES FR IT SE UK DE

Nowości

Popularne

Iść swoją drogą - nie dać satysfakcji wrogom

Myślę, że warto raz na jakiś czas wgłębić się w to dokąd zmierzają nacjonaliści i w jaki sposób przedstawiają swe poglądy innym. Zrobię to na nietypowym przykładzie, ale może kogoś to przekona. Nie od dzisiaj wiadomo, że media kłamią – niestety nie potrafimy jako narodowcy z tą informacją dotrzeć do ludzi. Nawet do tych będących w opozycji do plastykowanego świata serwowanego nam przez TV.

Byłem ostatnio z kobietą na koncercie rapera OSTR. Kobieta nie lubi zbytnio muzyki gitarowej – więc poszliśmy ot tak, żeby gdzieś wyjść razem. Na OSTR szedłem bardziej spontanicznie, z ciekawości – kojarząc może z trzy kawałki tego wykonawcy i nie będąc jego fanem. Poza tym nie ukrywam, że lubię być blisko kultury i tego czym żyją ludzie. Szedłem więc chętnie aczkolwiek nie oczekując za wiele emocji po tej imprezie. To co tam zobaczyłem przeszło moje wyobrażenie i to co najmniej pięciokrotnie. Jeszcze 5 minut przed koncertem nie wiedziałem że napiszę o tym choćby zdanie…

Bardziej od samej muzyki wrażenie zrobił na mnie przekaz do ludzi i to jak oni go chłonęli. Nikt nigdy nie dał takiego przekazu anty systemowego z ruchu nacjonalistycznego jak ten koleś przez 2 godziny jakiemuś pół tysiącowi (bądź więcej, pełen klub) osób. Jechał po wszystkim: od proszków do prania, poprzez słodziki, po Tuska, Kaczora, służbę zdrowia, łagodnym prawie dla pedofilów. Było tam pełno młodzieży chłonącej przekaz jaki on im dawał i krzyczących za nim: zabijać pedofilów, wyłączyć TVN i reklamy w TV. Myślałem, że to bardziej pacyfista, a co chwila „chciał kogoś zabić” :). Co ważne przekaz był głęboki i podpierany argumentami. Przekaz jakiego nie uświadczysz w oficjalnych mediach.

Straszono mnie, że się naćpam jak tam wejdę tymczasem czułem jedynie pety :). A więcej pijanych osób widziałem na niejednej manifestacji patriotycznej (!) niż tam. Powaga – słaniających się na nogach osób widziałem dosłownie trzy (3). Pewnie wielu tam było zjaranych, ale w tym momencie chodzi mi o przekaz polityczny oraz antysystemowy jaki do publiki tego dnia dotarł.

Młodzież chce chodzić na hip hop – nie na rocka, trzeba to zrozumieć. A celem naszych idei jest przecież młodzież. Pomyślałem sobie, że ktoś rymujący o polskiej kulturze, Polskości i walce o te wartości, to byłoby trafienie w sedno. Z tego co słyszałem dużo raperów ma w tekstach przesłanie patriotyczne, ale często także mówiące o bezsensie walki za idee. Ktoś mógłby to zmienić.

Działam od lat i dopiero na tym koncercie zobaczyłem naszych potencjalnych odbiorców zebranych w kupę. Bandę dzieciaków która wcale nie przyszła się nachlać – przyszła po przekaz. Stałem tam z boku, ze zdziwioną miną i nie wierzyłem w to co widzę. Po pierwsze nie każdy miał spuszczone do kolan spodnie. Był tam cały przekrój młodego społeczeństwa. Szedłem tam z myślą, żeby przetrwać jakoś tłok naćpanych patologicznych nastolatków, a ich tam po prostu nie było bądź nie rzucili mi się nadto w oczy…

Szedłem tam w ciemno - kojarzyłem 2 kawałki tego wykonawcy. I się zdziwiłem i to bardzo. Jechał np po plastykowych małoletnich dziwkach (które co śmieszne stały przed nim w ilości kilkunastu i machały łapami nie kumając przekazu :), wchodziły nagle wstawki z filmu „Galerianki” jak młode dziwki gadają o pewnych patologicznych kwestiach jak sponsoring i po tych cytatach jakimiś rymami tłumaczył ową patologię (OSTR robił muzykę do tego filmu). Nie ważne jak – to docierało prawie do wszystkich (na niektóre głupie plastykowe prostytutki nie ma rady, trudno).

No i koleś prócz tego o czym piszę non stop powtarzał by żyć dla pasji, dla rodziny, nie dla kasy, wyłączyć TV, skończyć szkołę...- powiem Wam, że wróciłem z nowymi siłami do życia z tego koncertu. I nie dziwię się, że młodzi kochają tych wykonawców. Są dla nich pewnego rodzaju nauczycielami.

OSTR to jeden z inteligentniejszych raperów i zapewne na Ryśku Peji byłoby nieco inaczej. No, ale na koncert OSTR wpadli także fani ulicznego hip hopu (z którymi notabene OSTR nagrywał, np.: zwrotki na Moleście), widziałem kolesi w bluzach Hemp Gru, czy łyse glace po, których widać było że nie są „typami romantyka” hehe. Było też dużo innego typu osób. Przekrój społeczeństwa.

Jeśli chodzi o wspomnianego przeze mnie rapera to nie zgadzam się akurat z OSTR w 100%, bo promuje on marihuane (co było zresztą jedynym minusem tego koncertu). Chcę powiedzieć o tym, że poprzez tą muzykę, a w przyszłości jakieś koncerty dotrzemy do młodzieży. Chłoną przekaz bo jest głęboki, nie zaś polegający na krzyczeniu sloganów do mikrofonu (jak to niestety często bywa w muzyce rockowej). Jeśli raper nacjonalista będzie na odpowiednim poziomie to ludzie przyjdą go posłuchać. Oczywiście na płytach nie mógłby ograniczać się do tematyki nacjonalistycznej, bo wtedy przyszli byśmy pewnie tylko my :-). Głęboki przekaz, kilka kawałków o wydźwięku nacjonalistycznym, dobry rap i masz w każdym mieście publikę – choćby złożoną z miejscowych kibiców. Nie chodzi o to by nacjonalista stał się raperem, bardziej by raper stał się nacjonalistą. Z naciąganych kawałków nie wyjdzie nic dobrego – potrzebny jest talent aby pozyskać słuchaczy. Dlatego nic na siłę, ale dziś już wiem, że jak pojawi się raper na poziomie utożsamiający się z nacjonalizmem to poprę tą inicjatywę w 100%.

Potencjalni nacjonaliści, ludzie, którzy kochają Polskę są wśród słuchaczy hip hopu. Tam, na tym koncercie 90% publiki była wpatrzona w OSTR jak w Boga, przyszła posłuchać wskazówek życiowych – nie po zgon na alkoholu.

Żeby było jasne – nie mam nic do muzyki rockowej. Sam jej słucham, a szczególnie świeżego nurtu hatecore. Nie chodzi mi o walkę przeciwko fanom jakiejkolwiek muzyki. Ale nie możemy się zamykać jako nacjonaliści, to już nie te czasy – te, które minęły udowodniły nam, że zamykanie się w subkulturze było błędem. Pokażcie mi bowiem takie miejsce w naszym ruchu gdzie ludzie przychodzą po wiedzę, przekaz i wskazówki życiowe. Krótkie hasła przerywane dźwiękami muzyki gitarowej trafiają do coraz mniejszej liczby osób interesujących się czymś więcej niż muzyką (czyli tym o co w tekście tej muzyki chodzi).

Dzisiaj część młodzieży mało czym się interesuje prócz zarabiania pieniędzy. Ta część, która szuka jakiejś idei znajduje ją najczęściej w hip hopie, innej sztuce bądź na stadionie. Pamiętajmy o tym.

Ł.

Jako przykład dobrego przekazu warto wrzucić ten świeży kawałek Jurasa.

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.

 



Poleć znajomym !
Wykop! Facebook! Blip! Sledzik! Kciuk! Flaker! MySpace! Twitter! Google! Polec! Spis! Polecanki!
 
Polecamy
inicjatywa14